Spis treści:
- Mapa dzietności według powiatów w 2024 roku
- Dane GUS
- Ceny mieszkań i dzietność w dużych miastach
- Korelacja cen transakcyjnych i liczby urodzeń
- Rynek pracy, bezrobocie i decyzje rodzin
Mapa dzietności według powiatów w 2024 roku
Od Świąt Bożego Narodzenia, w mediach społecznościowych szeroko komentowana jest mapa Polski przedstawiająca współczynnik dzietności według powiatów w 2024 r. Widać na niej bardzo duże zróżnicowanie. W Sopocie wskaźnik ten wyniósł 0,57, natomiast w powiecie kartuskim 1,68. Różnice te skłaniają do poszukiwania czynników, które mogłyby wyjaśniać spadek dzietności w skali kraju.
W praktyce, bardziej wiarygodne są dane ogólnopolskie niż statystyki z poziomu powiatów. Współczynnik dzietności oznacza liczbę dzieci, które urodziłaby przeciętnie kobieta w wieku 15–49 lat, przy założeniu utrzymania intensywności urodzeń z danego roku. GUS oblicza go na podstawie danych z urzędów stanu cywilnego oraz informacji meldunkowych. Na poziomie powiatów, pojawiają się jednak istotne nieścisłości.
Dane GUS
Nie jest jasne, jaka część kobiet zameldowanych w danym powiecie faktycznie tam mieszka. Problemem są także akty urodzenia sporządzane na podstawie dokumentów zagranicznych. W 2025 r. w Radomsku zarejestrowano 720 urodzeń, z czego 96, czyli 13 proc., dotyczyło dzieci urodzonych za granicą. W Rybniku było to 138 z 930 aktów, co stanowiło 15 proc..
Skala zjawiska bywa jeszcze większa. W Wąbrzeźnie w województwie kujawsko-pomorskim w 2024 r. tylko jeden z 40 aktów urodzenia dotyczył dziecka urodzonego w Polsce. Takie dane, utrudniają interpretację nawet dużych różnic we współczynnikach dzietności między powiatami.
Ceny mieszkań i dzietność w dużych miastach
Jedną z najczęściej powtarzanych hipotez jest ta, według której zaporowo wysokie ceny mieszkań zniechęcają młodych ludzi do zakładania rodzin. Była ona uzasadnieniem programów wsparcia zakupu pierwszego lokum, takich jak „Rodzina na swoim”, „Mieszkanie dla młodych” czy „Bezpieczny kredyt 2 proc.”. W praktyce decyzje te są zbliżone do dylematów opisywanych przy okazji analiz typu zobacz tutaj.
Na pierwszy rzut oka, zależność wydaje się oczywista. W miastach o najwyższych cenach nieruchomości, m.in. w Gdyni, Gdańsku, Wrocławiu, Krakowie i Warszawie, współczynnik dzietności w 2024 r. był wyraźnie niższy niż 1 dziecka na kobietę. Średnia dla całej Polski wyniosła wówczas 1,1 i był to najniższy wynik we współczesnej historii kraju.
Korelacja cen transakcyjnych i liczby urodzeń
Analiza wszystkich powiatów, pokazuje jednak inny obraz. Korelacja między medianą cen transakcyjnych mieszkań a dzietnością jest niewielka i częściej dodatnia niż ujemna. Regiony o relatywnie wyższych cenach nieruchomości częściej charakteryzują się wyższą dzietnością.
W 20 proc. powiatów z najwyższymi cenami mieszkań w 2024 r. średni współczynnik dzietności wyniósł 1,14. W 20 proc. powiatów z najniższymi cenami było to 1,02. Wynik grupy z drogimi nieruchomościami obniżają powiaty turystyczne, takie jak Sopot. Zmiany cen mieszkań w latach 2014–2024 oraz zmiany dzietności wykazują słabą, ale dodatnią korelację.
Rynek pracy, bezrobocie i decyzje rodzin
Wysokie ceny mieszkań występują tam, gdzie istnieje duży popyt na pracę. Migracje oraz przyrost liczby ludności zwiększają zapotrzebowanie na lokale. W wyludniających się powiatach ceny transakcyjne często spadają poniżej 4 tys. zł za metr kwadratowy, ale nie prowadzi to do wzrostu dzietności. Podobne mechanizmy widoczne są także w analizach dotyczących studentów w kawalerkach.
Silna jest ujemna zależność między stopą bezrobocia rejestrowanego, a poziomem dzietności. Również płacowa dostępność mieszkań, czyli relacja przeciętnego wynagrodzenia do ceny metra kwadratowego, jest ujemnie skorelowana z liczbą urodzeń.
Największe miasta przyciągają młodych ludzi, jednak wysokie ceny lokali skłaniają wielu do osiedlania się na obrzeżach. Dlatego ponadprzeciętną dzietność notuje się w powiatach takich jak piaseczyński, wołomiński, wielicki oraz kartuski.
Dane pokazują, że to nie same ceny mieszkań, lecz stabilność zatrudnienia i warunki życia mają kluczowe znaczenie dla decyzji o posiadaniu dzieci. W tym kontekście, większy metraż mieszkań oraz infrastruktura ułatwiająca dojazdy do pracy z obszarów podmiejskich odgrywają istotną rolę.
Źródło: WP
FAQ
Czy wysokie ceny mieszkań są główną przyczyną spadku dzietności w Polsce?
Dane pokazują, że na poziomie całego kraju zależność ta nie jest jednoznaczna, a w wielu powiatach wyższe ceny mieszkań współwystępują z wyższą dzietnością.
Dlaczego dane o dzietności na poziomie powiatów są mniej wiarygodne?
Wynika to z nieprecyzyjnych danych meldunkowych oraz dużego udziału aktów urodzenia sporządzanych na podstawie dokumentów zagranicznych.
Jak GUS oblicza współczynnik dzietności?
Współczynnik dzietności to liczba dzieci, które urodziłaby przeciętnie kobieta w wieku 15–49 lat przy założeniu utrzymania intensywności urodzeń z danego roku.
W których regionach Polski dzietność jest najwyższa?
Relatywnie wyższe wartości notuje się w powiatach otaczających duże miasta, takich jak powiat kartuski, piaseczyński, wołomiński czy wielicki.
Jaki związek ma rynek pracy z poziomem dzietności?
Silna jest ujemna korelacja między stopą bezrobocia a dzietnością, co oznacza, że stabilność zatrudnienia sprzyja decyzjom o posiadaniu dzieci.
Czy niskie ceny mieszkań przyciągają młode rodziny?
Same niskie ceny nieruchomości nie wystarczają, jeśli region nie oferuje atrakcyjnych miejsc pracy i stabilnych warunków życia.